Obecnie mamy w Polsce wiele klubów, które bez kompleksów mogą konkurować z najlepszymi tego typu obiektami w zachodniej Europie czy Stanach Zjednoczonych. Są znakomicie zaprojektowane, zbudowane, wyposażone w najlepszy sprzęt do ćwiczeń, zatrudniają instruktorów doskonale przygotowanych merytorycznie. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza wiele udało nam się na tym polu dokonać.

Każdego roku na mapie naszego kraju pojawia się szereg nowych klubów i obiektów, wzrasta także liczba Polaków uprawiających różne formy aktywności fizycznej. Według zachodnich ekspertów odwiedzających nasz kraj, branża fitness w Polsce ma wspaniałe perspektywy rozwoju. Rynek rozwija się prężnie i coraz wyraźniej się profesjonalizuje. Taką samą drogę przechodziła branża fitness na zachodzie Europy czy w USA. To, co dla jednych oznacza wspaniałe perspektywy, dla innych będzie oznaczało upadek i zniknięcie z rynku. Każdy prężnie rozwijający się rynek w każdej branży dochodzi do punktu wysycenia, gdy liczba klientów rośnie znacznie wolniej niż liczba sprzedawców. W miarę jak rynek dojrzewa, coraz większa liczba firm zaczyna walczyć o tego samego klienta. To moment, gdy tort się nie powiększa lub powiększa się w niewielkim stopniu, ale liczba graczy pragnących wykroić z niego część dla siebie rośnie dynamicznie.

W branży fitness przyjmujemy, że główną grupę klientów stanowią ludzie, którym dotarcie z miejsca zamieszkania lub pracy do naszego klubu zajmuje średnio 12 minut. Kiedy zatem na jednym terenie pojawia się coraz większa liczba firm walczących o klientów, zaczyna się bezpardonowa walka o ich pozyskanie i – co o wiele istotniejsze – zatrzymanie.

Przyjęło się uważać, że o sukcesie klubu fitness zwykle decyduje połączenie pięciu głównych czynników, do których należą:

  • lokalizacja
  • wyposażenie (sprzęt treningowy)
  • wnętrza (wygląd pomieszczeń, aranżacja wnętrz, zagospodarowanie przestrzeni)
  • ludzie (pracownicy recepcji, sprzedawcy, instruktorzy, trenerzy, personel administracyjny i sprzątający)
  • organizacja (metody, techniki, sposoby postępowania, procedury, wizja, strategia)

Pomyślmy przez chwilę, które z nich tak naprawdę mogą stanowić najbardziej trwałą przewagę konkurencyjną? W oparciu o które z tych czynników chcemy ją budować? Co będzie stanowiło nasze kluczowe kompetencje?

Lokalizacja? Nawet najlepsza lokalizacja traci na znaczeniu, gdy wraz z rozwojem rynku konkurencyjne kluby powstają w twoim bezpośrednim sąsiedztwie.

Wyposażenie? Wnętrza? To istotne czynniki, które na rynku rozwijającym się mogą mieć duże znaczenie, ale na rynku dojrzałym spełniają już jedynie rolę, powiedziałbym, higieniczną, są bowiem łatwo kopiowalne i są stałym elementem dobrego klubu, dostępnym dla każdego, kto dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi. Dla ułatwienia można skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych firm, także doradczych. Czy dziś możemy zatem budować naszą przewagę konkurencyjną jedynie w oparciu o jakość czy ilość sprzętu treningowego? Czy możemy zakładać, że wygląd pomieszczeń i aranżacja wnętrz pozwoli nam pozostawić w tyle konkurencję?

To, na czym rzeczywiście możemy zbudować naszą przewagę oraz co może stanowić klucz do sukcesu, winno być stworzone w oparciu o kompetencje ludzi, których zatrudniamy i organizację pracy, sposób funkcjonowania klubu.

Ciąg dalszy wkrótce… 

Reklamy