Właśnie, kiedy Ty ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy? Każdego dnia trafiają do klubu ludzie, dla których ta wizyta jest pierwszą w życiu wizytą w klubie fitness.

Potrafisz sobie wyobrazić jak się czują? A Twoi współpracownicy potrafią? Dla nas, nasz klub fitness jest miejscem znanym, lubianym, czujemy się tam naturalnie. Ale kto jest w nim pierwszy raz, nie czuje się tak. Oczywiście są osoby które dobrze czują się wszędzie i z każdym, nie o nich będziemy tu mówić, one wnikają w naszą społeczność z łatwością.

Ale są i takie, dla których wizyta w nowych miejscach, szczególnie takich gdzie nagle znajdują się wśród nieznajomych ludzi, uprawiają aktywność w której nie są „dobre”, są jak im się wydaje obserwowane i oceniane, wiąże się z potwornym stresem i strachem

Co więcej, często taka osoba, przebyła długą drogę w swojej głowie, pokonała wiele obaw, wątpliwości, barier by w klubie się znaleźć. Wiedząc to, trzeba otoczyć ją wyjątkową opieką, dać wsparcie, pokazywać, przybliżać, kierować a przede wszystkim sprawić by czuła się z nami dobrze, bardzo dobrze. Powinniśmy mieć plan, konkretny opis krok po kroku co powinno zdarzyć się podczas tej wizyty, czego ma doświadczyć klient, z kim i ile razy powinien porozmawiać, w jaki sposób powinien zostać poprowadzony, co powinien zobaczyć, z czego skorzystać, jak ma wyglądać początek i koniec tej wizyty, w jaki sposób konkretnie dodać mu otuchy.

Pracownicy klubu, ludzie którzy się tą osobą opiekują, powinni wiedzieć jak ona może się teraz czuć, pamiętać jak to jest być pierwszy raz w nowym miejscu. By tak się stało, trzeba im regularnie o tym przypominać. Nie wystarczy jednak wspominanie o tym, mówienie. Trzeba regularnie dostarczać im tego typu doznań. By mogli na własnej skórze poczuć jak czuje się osoba początkująca w danej dziedzinie, umieszczona po raz pierwszy w nowym środowisku i w nowym dla niej miejscu muszą sami znaleźć się w takiej sytuacji.

I znajdywać się w niej regularnie. Oznacza to że powinni regularnie odwiedzać nie tylko inne kluby fitness w swoim mieście i poza nim. To za mało, to nasz świat, nasze środowisko. By poczuli się jak prawdziwy nowicjusz, powinni odwiedzać różnego rodzaju miejsca by przeżywać „pierwsze wizyty” regularnie. To mogą być escape roomy, gabinety masażu, sauny i łaźnie, salony spa, restauracje gdzie proces zamawiania lub obsługi różni się od klasycznych restauracji np restauracje typu: „jedzenie w ciemności”. To mogą być muzea, salony, teatry niezależne, spotkania społeczności jak kluby książki, filmu, kulinariów. Wszędzie tam gdzie my i nasi współpracownicy będziemy „nowi”, zmuszeni do poznania nowego miejsca, nowych ludzi, nowych zasad mamy szansę poczuć w jaki sposób czuje się w naszym klubie osoba, która przyszła do niego po raz pierwszy w swoim życiu.

To bezcenna praktyczna wiedza. Warto ponieść koszt jej uzyskania, i przynajmniej raz w miesiącu zaplanować takie „szkolenie” z empatii sobie i swoim współpracownikom.

Reklamy